Jak odnaleźć swój styl? Moje 9 złotych rad

Fot. Ania Ulanicka

Własny styl to pewność siebie i poczucie swojej wartości. Jest jak Święty Graal wśród artystów. Aby odpowiedzieć na pytanie jak odnaleźć swój styl to w pierwszej kolejności należałoby ustalić kim jesteśmy, co lubimy. Zrozumieć, że bez akceptacji siebie daleko nie zajedziemy.

Ja sama do tego dochodziłam latami ale Ty nie musisz! Dziś przygotowałam dla Ciebie moje 9 złotych rad, które mam nadzieję ułożą Ci w głowie i pomogą przybliżyć się do celu.

  1. Znajdź styl w sobie – zaakceptuj siebie. Zapomnij o trendach i innych osobach, skup się na sobie. Co lubisz? Jaki/jaka jesteś? Co Ci się podoba, a co nie? Co lubisz robić w wolnym czasie? Jeśli nie poznamy naszych upodobań i potrzeb, znalezienie swojego stylu może być nieosiągalne.

 A teraz powiem Ci HIT ze swojego życia. Uwielbiam oglądać horrory i ogólnie czuć adrenalinę (do parków rozrywek to jestem pierwsza, chociaż na bungee w życiu się nie zdecyduję). Na tyle, że fascynują mnie prace straszne, budzące niepokój np. twórczość Zdzisława Beksińskiego i próbowałam sama takie tworzyć. Szybko jednak zrozumiałam, że to nie moja bajka po prostu. Z natury jestem radosna, lubię się śmiać, kocham pastelowe kolory i ogólnie powiewać optymizmem. W mrocznych klimatach się nie odnalazłam i sobie ten temat całkiem odpuściłam. Nic na siłę.

  1. Nie wymawiaj się brakiem czasu – jeśli określisz już swój styl i nauczysz się nim posługiwać, to dalsze projekty nie będą sprawiały większego problemu, a co za tym idzie zaoszczędzisz mnóstwo czasu. Żeby to osiągnąć zdefiniuj swój styl. Wybierz to co Ci się podoba, co wywołuje u Ciebie pozytywne odczucia, z czego jesteś zadowolona i mówisz sobie „WOW, ja też chcę tak”, a jednocześnie nie wymaga to od Ciebie zachodu i wiesz, że to jest coś co potrafisz z łatwością i z przyjemnością wykonać.
  2. Zachowaj otwarty umysł – inspiruj się! Nie dołuj samej siebie, że czyjeś ładne, a Twoje to totalne dno i brzydota. Zamiast ciągnąć siebie w czarną dziurę rozpaczy lepiej zastanów się, zadawaj pytania, wyciągnij wnioski.

– Co Ci się konkretnie podoba?

– Jakich kolorów najczęściej używasz?

– Jakie lubisz kompozycje?

– Co jest Twoim konikiem?

Szukaj tego co byś widział/a u siebie, w swoich pracach. I nie chodzi o kopiowanie, a o wyłapanie tych elementów które się złożą na całość Twojego stylu.

  1. Nie róbmy tego w czym źle się czujemy – bo i po co? Szkoda na to tracić czas i nerwy.
  2. Nie stawajmy się ofiarami trendów – to nie jest złe, nawet jest to fajne kiedy nasuwa się jakiś trend, inspirujemy się i wykorzystujemy to w swoich projektach. Ale spróbujmy zachować umiar i pamiętać o sobie, o tym co jest dla nas fajne, a nie dla innych. Bo jeśli jest trend na hiperrealizm, a Ty jesteś mocny/a w abstrakcji to rzucisz wszystko na hiperrealizm? No nie. Szczególnie jeśli nie jesteś fanem tego kierunku tym bardziej nie powinieneś/powinnaś tego poruszać.

Trendy to takie…smaczki, które dodadzą Twoim pracom nieco pazura.

  1. Wygospodaruj czas na…błędy – gorszy dzień to jedno, a móc pozwolić sobie na błędy to drugie. Mi mnóstwo czasu zajęło zrozumienie, że porażki i błędy są częścią procesu tworzenia. Wiadomo, że chciałoby się tworzyć wszystko super, w dodatku szybko – takie są czasy, że robimy w biegu. Ale przy tym warto akurat się zatrzymać. Odpuścić na chwilę. Przeanalizować dlaczego się nie udało? Może to technika była źle dobrana? Może spróbować narzędziami z innej firmy? Wyciągnij wnioski i…zacznij od nowa.
  2. Nie od razu Rzym zbudowano ale gdzie ten sukces – Daj sobie czas! Mi to zajęło kilkanaście lat 😉 Co nie znaczy, że Tobie ma tyle czasu zająć. Bez paniki. Dlatego podaję Ci na tacy te rady, które pomogły mi uporządkować cały proces w głowie i skupić się na odnajdywaniu swojego stylu. Jedni wyłapują swój styl od razu, a drudzy potrzebują do tego czasu.
  3. Styl ewoluuje wraz z wiekiem – nie u każdego tak jest, a jeśli tak się dzieje to nie wpadać w panikę. U mnie wciąż się zmienia, dlatego że interesuję się mnóstwem rzeczy, inspiruję się i uwielbiam eksperymentować. Łatwo ulegam także fazom nastroju, emocji, więc w moich poszczególnych pracach łatwo wyczuć jaki miałam humor w tamtym momencie. Mam też dużo większe doświadczenie niż np. rok temu i to także przeniknęło/przenika do moich prac.
  4. Bądź dumny/a z tego co tworzysz – bądź dumny/a ze swoich prac. Świadomość siebie, stylu, umiejętność wyraża naszą osobowość. Baw się, eksperymentuj. Najwyżej Ci nie wyjdzie ale przybliży Cię to do celu. Z każdym takim kolejnym błądzeniem będzie Ci łatwiej ustalić w jakim kierunku pójść.

Mam nadzieję, że Ci te rady pomogły! Idź i podbijaj świat. Nie spinaj się przy tym. Sztuką warto się bawić, mieć z tego przyjemność, a nie katusze i niedole.

A jeśli chcesz podpatrzeć jaki ja mam styl to chodź, zapraszam Cię na swojego Instagrama!

ANIA / @aneczkajestem_
ANIA / @aneczkajestem_

Pisanie dla Was jest samą przyjemnością! Dziękuję, że tu trafiliście i wspólnie odbywamy artystyczną podróż. Moim celem jest pokazanie świata artystów bez pretensjonalności i że SZTUKA jest dla wszystkich.

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

- O MNIE -

Cześć, nazywam się Ania Materska. Maluję co mi w duszy zagra. Lub nie zagra. Bloguję dla tych, co mają odwagę tworzyć lub chcą poznać świat artystów od poszewki.

– NAPISZ DO MNIE –