No to co? Poznajmy się bliżej! 30 faktów o mnie

W ostatnim czasie na Instagramie leciała zabawa 8 faktów o sobie, mająca na celu poznania bliżej osoby, którą się obserwuje! Mnie osobiście podobała się ta zabawa, bo to w jakiś sposób przybliża, zachęca do nawiązania rozmowy, czuje się styczność, a może i nawet można odnaleźć swoją…bratnią duszę?

Poprzedni wpis na blogu był poważny i dość ciężki (ta cienka granica między plagiatem, a inspiracją), dlatego pomyślałam, że tym razem wrzucam coś bardziej na luzie, coś jak bardziej ciekawostka, a jednocześnie pozwoli Wam mnie zobaczyć od innej strony!

Kim jesteś?

Jestem Ania i….i się zaczyna. Brzmi jak stara zwrotka z kółka od uzależnień. Ale zabawa instagramowa mi uświadomiła, że przedstawienie siebie w faktach jest najlepszą formą na poznanie się bliżej. Dodatkowo pozwoli mi też przypomnieć o sobie – jaka jestem, jakie drobnostki mnie określają, co mi daje przyjemność, a co doprowadza do szału.

Ciebie też zachęcam do rozpisania faktów o sobie, nawet tak dla siebie. Myślę, że przy niektórych wywoła to uśmiech na twarzy!

Zapraszam Cię na 30 faktów o mnie.


  1. Jestem zmarzluchem. Uwielbiam być w dresie, w szlafroku, a na to wszystko jeszcze gruby koc. Co nie znaczy, że kocham upały. Dla mnie idealna temperatura pogody to tak 23-25 stopni.
  2. Fast food to…frytki z shake’iem waniliowym! Kocham to połączenie, ale jadam to niezwykle rzadko. Bardzo rzadko zaglądam do McDonalda, KFC czy innych tego typu knajpek.
  3. Kiedyś byłam niejadkiem. Oj kiedyś rodzina miała ze mną skaranie boskie! Byłam bardzo wybredna i jedynie co mnie interesowało to jajka, makaron, mleko. Aż w pewne Boże Narodzenie coś pyknęło i zapragnęłam spróbować wszystkich 12 potraw wigilijnych. To chyba jakiś cud bożonarodzeniowy!
  4. Jestem bezczelną ignorantką muzyki. Bardzo późno zaczęłam odkrywać muzykę. Dla mnie to jest dziedzina, którą niezbyt się interesuję. Oczywiście mam swoje ulubione kawałki. Jednak w większości czasu wolę ciszę.
  5. Panicznie boję się wodorostów. W zabawie instagramowej wspominałam, że boję się kur i koni, ale znacznie bardziej boję się pająków i wodorostów. Przy wodorostach mam na tyle lęk, że biegnę co sił w nogach w bezpieczne miejsce, tam gdzie żaden wodorost nie ma prawa mnie dotknąć. Śmieję się z tego, ale zarazem oblewa mnie zimny pot.
  6. Płaczę gdzie tylko mogę. Bardzo dużo rzeczy mnie wzrusza. Czasem jak mam gorsze dni to i widok bezdomnego psa na ulicy potrafi mnie do głębi poruszyć.
  7. Nie mam pamięci do nazw. Bardzo dużo zajmuje mi czasu wbicie do głowy nazwy ulic, tytułów, nazwisk, czasem i imion. Mam za to świetną pamięć wzrokową.
  8. Mam powolny start. Zrywać się z łóżka i w pędzie się szykować to jest coś co doprowadza mnie do szału i z góry mam spaprany humor na cały dzień. Lubię wypić najpierw kawę, poleżeć jeszcze w łóżku, coś poczytać, a potem leniwie przetransportować się do łazienki.
  9. Nie mam ulubionego koloru. Najbliżej mi do pastelowego różu, ale to też nie znaczy, że mam z tym kolorem dużo ubrań, dodatków, rozmaitych rzeczy.
  10. Nie używam czarnej farby. Uważam, że czarny jako tako nie występuje w naturze i dla mnie zawsze jest to dziwna mieszanka bardzo ciemnego granatu, butelkowej zielni, może odrobinę bordo.
  11. Widok Pałacu Kultury sprawia mi nieopisaną radość. Nieważne skąd wracam, widok tego budynku działa na mnie kojąco i daje mi poczucie, że wracam do domu.
  12. Kocham tworzyć, ale… grafika warsztatowa to jest coś co omijam bardzo, bardzo szerokim łukiem. To samo tyczy się szycia. Na samą myśl o wyciąganiu materiałów do tego to mi się słabo robi.
  13. Bardzo nie lubię pokrojonej grubo szynki. Zawsze w sklepie proszę o jak najcieniej.
  14. Potrafię zrobić przysiad ze sztangą 70 kg, a i tak nadal mnie męczy wchodzenie na schody.
  15. Kocham język francuski! Słuchanie go wywołuje u mnie przyjemne dreszcze i brzmi dla mnie jak muzyka. Mogłabym ciągle go słuchać. Uczyłam się tego języka, ale nie mam zdolności, żeby w pełni go przyswoić i płynnie w nim rozmawiać. Musiałabym chyba zamieszkać we Francji.
  16. Bliskość z naturą mnie odpręża. Lubię jechać do lasu, gdzieś na zadupie.
  17. Nie cierpię prasować. Kupując ubrania, staram się znaleźć takie, które tego nie wymagają. Lenistwo level master.
  18. Na urodzinach odmawiam tortu. Rzadko kiedy który mi smakuje. Zwykle są one dla mnie za słodkie albo za bardzo nakrapiane alkoholem.
  19. Ulubiona książka to…niezmiennie Harry Potter 🙂
  20. Jestem w stanie poświęcić nockę na serial. Albo i film. No i bajka. Bardzo się wciągam w rozmaite historie, postacie. Fascynuje mnie to jak ogromny sztab ludzi potrafi stworzyć coś tak pięknego i wspaniałego.
  21. Jedyne reklamy jakie lubię, to te w kinie. Nie lubię się na nie spóźniać.
  22. Bardzo chciałam napisać książkę. Jak byłam nastolatką, to co rusz skrobałam w zeszycie powieści. Jedna czy dwie nawet się chyba zachowały. Są niedokończone.
  23. Imprezowanie? To nie dla mnie. Bardziej wolę kameralne wyjścia do pubu niż do klubu pełnego ludzi.
  24. Nie mogę żyć bez…jajek. Uwielbiam je w każdej postaci i mogę je jeść w każdej chwili i o każdej porze. Jak dotąd nigdy mi się nie znudziły. Chociaż…nigdy nie mów nigdy.
  25. Zawsze dotykam pędzli, kiedy jestem w Empiku. Po prostu jest to silniejsze ode mnie!
  26. Dużo bardziej wolę warzywa, niż owoce. W kwestii owoców to nawet czasem zapominam, żeby jakieś zjeść. Ratuje mnie sok jabłkowy świeżo wyciskany. Samych jabłek nie jestem fanką, ale sok mogę pić litrami.
  27. Gdyby w Edynburgu rozmawiali po francusku…to byłby moim idealnym miejscem na świecie, mimo pogody. Kocham to miasto, jego klimat, architekturę. Marzę o tym, by tam kiedyś jeszcze raz powrócić.
  28. A propos pogody to zdecydowanie wolę deszcz niż słońce. Lubię ten szum deszczu, dźwięk kropli uderzających o szybę, ten zapach po deszczu i nastrój jak się tworzy przy takiej pogodzie. Książka, kocyk i gorąca herbata.
  29. Nie umiem odpoczywać, dlatego nie rozumiem idei opalania się. Opalam się, ale muszę coś robić. Książka, gazeta, notatki, rysunki. Cokolwiek.
  30. Umiem czytać z ruchu warg u większości osób. Z racji niedosłuchu i zbyt późnego założenia aparatów, nauczyłam się wiele wyczytać z ruchu warg, postawy ciała i mimiki. Bardzo dużo mi to ułatwia w relacjach. Myślę też, że to jeden z powodów dla którego tak bardzo lubię obserwować ludzi.

To tyle o mnie. Jestem ciekawa ile mieliście momentów „ o mój Boże, ja też!” 😉 Napisanie o sobie 30 faktów było bardzo interesujące, nie wiedziałam, że aż tyle można o sobie powiedzieć! Mam nadzieję, że choć trochę Was przybliżyło do mnie i zechcecie ze mną być w mojej artystycznej przygodzie. Dajcie znać które punkty nas łączą!

ANIA / @aneczkajestem_
ANIA / @aneczkajestem_

Pisanie dla Was jest samą przyjemnością! Dziękuję, że tu trafiliście i wspólnie odbywamy artystyczną podróż. Moim celem jest pokazanie świata artystów bez pretensjonalności i że SZTUKA jest dla wszystkich.

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

- O MNIE -

Cześć, nazywam się Ania Materska. Maluję co mi w duszy zagra. Lub nie zagra. Bloguję dla tych, co mają odwagę tworzyć lub chcą poznać świat artystów od poszewki.

– NAPISZ DO MNIE –